RSS
środa, 29 czerwca 2005
Piekny Świat


dla niektorych Swiat przestał już być za zamkniętymi oczami :-)
Suczka z żółta wstążeczką jakopierwsza otworzyła oczy.
Reszta rodzeństwa podąża za nią... co godzine inne szczenię ma szparki w miejscu oczu...
16:53, maciachowa
Link Komentarze (9) »
sobota, 25 czerwca 2005
Sesja foto na zamówienie pani Kasi
Najpierw dzisiejsze fotografie chłopaków.



od  lewej pomaranczowy, czarny, jasnozielony, ciemnozielony, niebieski.







A tutaj fotografie dziewczynek,
od lewej  biała, czerwona, różówa, beżowa, żółta.









I tyle na dzisiaj. Miłego oglądania :)
19:28, maciachowa
Link Komentarze (5) »
piątek, 24 czerwca 2005
Mleko

suczka różowa , delikatna i bardzo opanowana, spokojna :-) Cudowności
w 3 dobie życia szczeniąt zrobiłam im po jednym portrecie.

piesek (pomaranczowy) śliczny, no nie? ....:-))))))))))


piesek (czarny) zwany "Klusek" :-) No poprostu Klusek i już :-)))


Suczka , prawie Kluska ale słodka i ...ukochana :-)
Marek zapytałeś mnie , czy maja swoje domowe imiona?
Niektóre maja , niektóre jeszcze nie. Jest piesek "Ukochaniec" bo tego to uwielbiam.  Jest piekny, spokojny, opanowany. Taki ... lord 3-dniowy :-). Jest i drugi "Słodziak" , którego uwielbiam obserwować. On jest taki ..przytulaśny wielce. Od pierwszego oddechu wiedzial do czego sluzy suka :-) :-)
Największy maminsynek,dbający o to  aby natychmiast go położyć z powrotem do mamy jest .. pomaranczowy piesek i różowa suczka :-)

Na razie ich charaktery nie ujawaniają się, są zbyt małe. Dlatego też nie mają jeszcze imion domowych. Może poza Ukochańcem, Słodziakiem i Kluskiem :-)
Klusek jest spokojny, śpi , nie widzi i nie słyszy , że rodzeństwo tam do jedzenia przystapiło... w pewnym momencie podpełza do reszty wsuwa sie POD SIOSTRY I BRACI i energicznymi ruchami odrywa któreś od sutka. Poczem natychmiast zaczyna jeść , najda sie , odpada i ..DOSŁOWNIE!!!!!!! zasypia podczas odpadania. No jest to najzwyklejszy , typowy psi samiec... miska ważna i wyspać się ważne :-) Trzeci ważny czynnik dopiero dla niego nastąpi za kilka miesięcy ;-)))
Teraz właśnie Klusek leży na grzbiecie , świeżo co "odpadnięty" :-)))))) Moge je obserwować godzinami.
Podwoiły juz wagę urodzeniową, bardzo szybko to idzie... a jedzą tylko mleko Kiwi, która wytwarza go straszne ilości :-) Dzisiaj sprawdzałam czy w najmnieszym sutku jest mleko? No i zachlapało mi okno balkonowe :-) nie spodziewałam sie , że tego mleka jest aż tyle. Naprawdę .Można powiedzieć, że Kiwi pracuje pełna piersią ;-)))
I dobrze...szczeniaki na tym tylko korzystaja...
02:42, maciachowa
Link Komentarze (3) »
środa, 22 czerwca 2005
dwie fotki dzisiejsze
Okazalo sie, że mama jest najsmaczniejsza. Dzisiaj suczka i piesek tak wyglądały podczas jedzenia... Bez komentarza :-)






ten chłopczyk jest bardziej czysty przy jedzeniu, ale czy to kulturalna konsumpcja? hm....
:-))))
21:08, maciachowa
Link Komentarze (2) »
wtorek, 21 czerwca 2005
Pierwsza wizyta lekarza
Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, dzisiaj przyszedł lekwet "na pierwszy przegląd" :-D
Podobno wszystkie szczeniaki sa naprawdę bardzo silne, a ja myślałam że to takie normalne. Ale ponoc niekoniecznie .Lekwet domowy w każdy pyszczek zajrzał, każde jądra sprawdził, pępowiny obejrzał dokładnie.
Kiwi oczyszcza się normalnie i zgodnie z "harmonogramem" ;-p
No i dobrze...tak było zaplanowane przecież a ona się dostosowuje do naszych planów :)
Grzeczna suka i już.
20:26, maciachowa
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 20 czerwca 2005
minęła doba
Zamiast wielu  słów, kilka fotek.

"delikatna kobietka" konsumuje ;-) tiaaaaa ;-p

 
"nie ma jak , u mamy cichy kąt, ciepły piec"



rodzinka w komplecie (powiedzmy ;-))
od lewej :
łapa Kiwi, chłopak, dziewczyna, chłopak, chłopak, dwie dziewczyny, chłopak, dziewczyna,łapa Kiwi,  dziewczyna, chłopak (mój ulubieniec) Kiwulinek.
Towarzystwo nabiera juz rytmu zycia. Są okresy aktywnośći, jest czas na sen i na papu.
Spać należy wszyscy na jednym centymetrze kwadratowym co daje goldenio-piętrową piramidę szczęścia :-)
Prześmieszne klocki z ogonami ... a właśnie. Zrobiłam im ujęcie specjalne...
Ogony to maja ogromne... głowy i ogony im obrodziły obficie :-)



20:04, maciachowa
Link Dodaj komentarz »
Dzień "zero"


wczoraj  od godziny 13 zaczęła sie akcja porodowa.
Kiwi pieknie rodziła, wylizywała, opiekowała sie każdym szczeniaczkiem po kolei.
13.00 - dziewczynka , czerwona wstążka
13.40 - chłopak,  ciemnozielona wstąża
14.10 - chłopak, niebieska wstążka
14.40 - chłopak, czarna wstążka - największy i najciemniejszy z miotu
14.55 - chłopak, zielona jasna wstąża
15.30 - dziewczynka , zółta wstążka
16.50 - dziewczynka, biała wstąża
17.50 - chłopak, pomaranczowa wstąża
18.30 - dziewczynka, różowa wstążeczka
19.40 - dziewczynka, beżowa  wstążeczka

Innymi słowy mamy 5 suczek i 5 piesków. Kolorki od jasnokremowego do rudego :)
Przy siódemce szczeniąt uznałam, że to juz koniec działalności i sfotografowałam talatajstwo.
A pózniej Kiwi urodziła jeszcze dwie dziewczynki i chłopaka :)
bardzo  opiekuńcza, spokojna i opanowana. Mniodzio.
Obie jesteśmy zmęczone, ona porodem, ja emocjami :-)
Echhhh... kluski sło
dkie
08:40, maciachowa
Link Komentarze (3) »
wtorek, 14 czerwca 2005
Foczka
Nie będę długo pisać. Samo zdjęcie wystarczy chyba za wszystkie opisy. Kiwi wylegująca się na moim łóżku. Już przywykłam, ze ukochany patchwork  udaje materacyk psi ;-)


Koleżanka po obejrzeniu tej fotografi stwierdziła, że to nie jest foczka lecz.........wieloryb ;-)
Wieloryb jest tlusty, a Kiwi ma tylko trochę wiekszy niż zazwyczaj brzuszek  ;-p , a tak naprawdę to brzuchol jeszcze rośnie.
00:55, maciachowa
Link Komentarze (5) »
wtorek, 07 czerwca 2005
ruszają się
Gdy przykładam dłoń do brzucha Kiwi czuje jak mnie tam chłopaki kopią. No dobra, wcale nie muszą to byc chłopaki(może to dziewczyny?) i nie kopia tylko tyłek do głaskania wystawiają :-p
Więc głaszczę i głaszczę i głaszczę te maluchy a Kiwi układa sie na boczku i ...zasypia pomrukując z przyjemności jak kot. Jeżeli ktoś nie potrafi się zdecydować, czy woli psa czy kota... to ja mam dwa w jednym :-) Zanim sie dobrze  suka wymości i ułoży przytulając sie mocno , to  zawsze kilka pomruków kocich wyda. Takich z pełnego zadowolenia :-D
Jak już towarzystwo całe takie ugłaskane  leży to zawsze jeden szkrab daje mi znaki , że czuje, że chyba lubi? :-) Często teraz kładziemy sie z Kiwi na kanapie  i ja wyczuwam jak się szczeniaki wiercą. Faaajnie , mówię Wam. Lecę do suki ;-D
09:31, maciachowa
Link Komentarze (2) »
czwartek, 02 czerwca 2005
Wypiękniała
Myślałam, że to tylko moje takie zapatrzenie sie w ukochaną sunię. Ale nie. Inni tez zwrócili mi uwage na to, że Kiwi w ciąży jest jeszcze ładniejsza. No cóż - ponoć kobiety w ciąży pięknieją więc i suczdło się dostosowało


Ale juz widać, że brzuch zaczyna się powiększać....nie tyle brzuch co żebra się rozszerzyły.

10:54, maciachowa
Link Dodaj komentarz »