RSS
wtorek, 21 października 2008
cavaliery 5 tygodni życia
Dzisiaj tylko foto :D












01:23, maciachowa
Link Komentarze (2) »
czwartek, 09 października 2008
I nagle tak....
Marek Grechuta


Żyj tą nadzieją, co mieli Kolumb albo Bach
Żyj tą radością dla której Chaplin wdziewał łach
Żyj z tym uśmiechem, który Mona Lisa ma
Żyj tym oddechem, który maratończyk zna

Żyj poprzez mgły i zwątpienia, przecież mimo to
Wieszcz ostrzył pióro swoje, by przekreślić zło
I chociaż wiele przy tym bólu w sobie skrył
Pisał, bo wiedział dobrze, że Ty będziesz żył

Żył tą nadzieją, co mieli Kolumb albo Bach
Żył tą radością, dla której Chaplin wdziewał łach
Żył z tym uśmiechem, który Mona Lisa ma
Żył tym oddechem, który maratończyk zna

Żyj, aby tym co żyli spłacić pewien dług
Tym, co przed laty brali w sztywne ręce pług
Dla swoich dzieci, wnuków szykowali świat
Przez tyle długich i niewdzięcznych lat

Żyli tą nadzieją, co mieli Kolumb albo Bach
Żyli tą radością dla której Chaplin wdziewał łach
Żyli z tym uśmiechem, który Mona Lisa ma
Żyli tym oddechem, który maratończyk zna

Żyj, chociaż miłość Twoja trafia w ślepy mur
Śnij, choć nad głową krążą czarne stada chmur
Błądź po stronicach książek ta ich czerń i biel
Wskażą Ci jeszcze nie jeden piękny cel

Żyj tą nadzieją, co mieli Kolumb albo Bach
Żyj tą radością dla której Chaplin wdziewał łach
Żyj z tym uśmiechem, który Mona Lisa ma
Żyj tym oddechem, który maratończyk zna



(i to byloby na dzisiaj, całkiem prywatnie mi sie wkleiło...)
22:40, maciachowa
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 06 października 2008
16 ogonów w mieszkaniu :D
Ponieważ tak się złożyło
dwie suczki się oszczeniły, mam teraz 16 ogonów w mieszkaniu, dobrze że malutka chałupka to jest a nie kawalerka w bloku :D
Najpierw relacja foto z rozwoju cavalierków, czyli chomiczki zamieniają się w pieski... jak dla mnei, to nawet zdecydowanie w pieski rasy ozdobnej...
Mozna im sie przyglądać i przyglądać :D godzinami...







Ale to nie koniec :D

Tydzień temu, mieliśmy bardzo pracowity weekend, bo zgodnie z moimi przewidwaniami i wiedzą teoretyczną-książkowa Biała urodziła Tosterowi 6 goldeniąt :D
Dzisiaj właśnie obchodziliśmy pierwszą "tygodnicę"
małych goldenków, które teraz wyglądają właśnie tak:



rude toto się urodziło. Tzn część jest nieco jaśniejsza, ale kremowego dziecka to Biała nie urodziła, oj nie.
A najzabawniejsze, że białą wstążeczkę dostała najciemniejsza suczka z miotu :D
Mamy 6 szczeniąt w tym jeden chłopczyk :)
01:03, maciachowa
Link Komentarze (3) »
sobota, 27 września 2008
dwutygodnik :D
Jutro drugi tydzien zycia maluszkow
Dzisiaj byla mala sesja foto :D
najpierwsz dzieweczki :D


od lewej: Echinacea, Elatine i Erica



a to nasz chlopczyk : Erigeron :D
I tyle na dzisiaj bo jakos tak zajeci jestesmy. Wiecej fotek w prywatnym albumie cavisiatek. Kto ma adres ten tam trafi :D :P
14:57, maciachowa
Link Komentarze (3) »
piątek, 19 września 2008
Mamy szczeniaczki :D
Od kilku dni mieszkają z nami maleńtasy caviśkowe
Tulka urodziła w niedzielę (u mnie suki rodzą głównie w niedzielę, abym nie miała dni wolnych :D) caviśki.
I tak zamieszkały na wsi maleńkie 3 sunieczki i jeden chłopczyk
Wszystkie oczywiście w kolorze blenheim(i Tulka i tatuś- Fredek) są tego umaszczenia, kochane wałeczki ssące :D
Zrobiłam im kilka fotek..prosze Państwa
Tadaaaaaaaaaaaaaaaaaam
przedstawiam miot E w naszej hodowli :D

Echinacea, suczka pierworodna, wypchnęłą się na swiat pierwsza.
Cavisie są łatwiejsze w rozpoznawaniu , które szcznię jest które, bo mają różnie łatki rozmieszczone :D
Tę rozpoznaję po spocie i kolorze wysycenia okularków

Erigeron - jedyny chłopak w tym miocie. Toteż też łatwo rozpoznawalny :D

Erica
wiercioch straszny, większość fotek ma w postaci rozmazanej :D
Jedyna sunia bez spocika, więc też charakterystyczna

Elatine
Największa suczka, ma duży spocik i dodatkowy na "kołnierzyku" , ktory jest jak szeroka etola na jej szyjce :D
Takie maluchy są lepsze od TV i siedzę i oglądam je prawie cały czas :D

A za dwa tygodnie, powiększy mi się "ilość kanałów TV" tzn oczekujemy narodzin małych goldeniątek.
Będą to dzieci Tostera i Białej... o której można poczytać na tym blogu jak się u  nas urodziła, jak rosła :D
Ciąża jest potwierdzona usg... zresztą małe chomiki w brzuchu Białej są juz wyczuwalne.. jak czasem suka leży to widać jak się jej w brzuchu wiercą :D
13:53, maciachowa
Link Komentarze (1) »
sobota, 23 sierpnia 2008
O Cavalierach
Wprawdzie nie będzie o golden retrieverach (, ale Tulka po półtorarocznej przerwie jest w ciąży co potwierdziło USG robione w tygodniu w lecznicy PANDA w Łodzi.
Tym razem i mamusia i tatuś szczeniąt (bo weterynarz dojrzał więcej niż jedno szczenię w Tulince) są maści blenheim czyli biało rude :)
Innych możliwości nie ma :D
Już powoli. zaczyna człapać dziewczynka , ale jak się rozbryka potrafi radosne podskoki z obrotami typowe dla...Tulek wykonać.
Robi tez to, co tylko Tulka potrafi..czyli "galop w miejscu". Łapki niby galopują, uszka powiewają a suka ani o krok do przodu się nie przesuwa...
Taka gra pozorów :)
Śmiszna ta moja suczka kiedy udaje, że biegnie przywołana... :D
Teraz jednak głównie śpi i ........chrapie, chrapie tak głośno że wielka ulgę nam sprawiły jej owe obyczaje...mianowicie zaanektowała dla siebie kontener trasporter cavisiowy :) , który otwarty stoi sobie w łazience. Tulka zajęła na stałe całą łazienkę (która dzięki temu non stop otwarta musi być) i czasem tylko z kontenerka dobywa sie potężne "chrrrrrrrrrrrrrrr........ chrrrrrrrrrrrr :D
Tiaaaaaaaaaaaa.... dama w ciąży...myślałby kto :D
22:49, maciachowa
Link Dodaj komentarz »
piątek, 22 sierpnia 2008
BAOBAB z Maciachowego Pola
Dostałam nowe fotki Baobaba, czyli domow nazwanego Barnaba :D
Troszkę goldenek wyrósł, chociaż nadal szczuplak :D
Jeszcze rok i nabierze masy... jak pamietam  miot A, to zaczęły masywnieć jako trzylatki prawie :D. I dobrze
Tutaj fotki z wakacji i z domu Barnaby.
Żeglarz z niego wyśmienity, żegluje od 4 miesiąca życia. MUSIAŁ sie naumieć  żyć w ruchomym domku. I tutaj jest lepszy jak ja....bo ja nie naumiałam się niegdy dostrzegać piękna w zżeglowaniu :) Z czego Maciach nie jest zadowolony ;p




15:06, maciachowa
Link Komentarze (1) »
wtorek, 22 lipca 2008
Fuksja w nowym domu
Luna pojechala do nowego domu, mieszka w Warszawie...i rozrabia tam :)
Jest jedna goldenicą w swoim domu, bba, jedynym pieskiem a pierwszym szczeniakiem. Tak chadza na spacery, noszona w nosidelku-plecaku aby sie zapoznawac z roznymi nowymi sytuacjami.. (ona jezdzi metrem a ja prosto ze  wsi - nie ;p)
Rozrabia szalenczo... widac w niej kiwiowe szczenie, gdy MUSI zaaportowac miske , albo inny bardzo nietypowy przedmiot :)
Nie jest to szczeniaczek euglena, oj nie :) O czym juz sie jej wlasciciele przekonali  jak mam nadzieje :)






Maly gryzon  o mylacej nazwie golden retriever :) usiluje ponoc przegryzc sie do  sasiadow, albo chociaz zmienic uklad armatury w domu :))))
Ale czy ktos obiecywal, ze bedzie łatwo??? :DDDD
Za to wiem, ze jest dziewczynka  najukochansza na swiecie dla swoich ludzi... :) I o to chodzi, o to wlaśnie chodzi :)))
23:24, maciachowa
Link Komentarze (1) »
czwartek, 05 czerwca 2008
Ajjjjjjjjjjjjj jakie zaleglosci :)
Dlugo nie pisalam, ale... dużo zmian i powiekszyło się i dwie suczki :)
Jedna goldenka a druga nie :)
Zachwycila mnie suczka Luna czyli Fuksja z Maciachowego Pola
Po usg Kiwi , gdzie widac bylo z jednej strony szczeniaka - liczylam na szczeniaka i po drugiej stronie. Nic z tego - fotka rtg rzed porodem pokazala jedno szczenie - wlaśnie Fuksje :)
No i mamy szczeniaka, 5 tygodni ma juz goldenka ;)
Dzisiaj odbywaly sie kolejne zajecia szkoleniowe.
Jej przyszli wlasciciele nadali jej domowe imie LUNA i Luna dzisiaj miala za zadanie wyweszyc PIERWSZY w zyciu ludzki trop :)
I weszyla. Krotko bo krotko, ale bylo. I z nagroda super na koncu :))))))
Zawojowala nas prawie zupelnie.
Pisze prawie poniewaz.............. w miedzyczasie pojawila sie u nas suczka cavisia - o imieniu Wewerka
Zaraz foty beda z zabaw roznych i roznistych :)


Luna 4 tygodnie ukonczone




A tutaj Luna w wieku 4 tygodni i Wewerka w wieku 3,5 miesiaca :)
Dzisiaj obie waza tyle samo .....



I portret Wewerki, czyli Wiewiorki.
Suczka nazywa sie oficjalnie Miss Mystery Moravia Eden i czasem jak cos spoci dostaje nowe imie - Jozinka z Bazin ;p;p;p
11:15, maciachowa
Link Komentarze (1) »
wtorek, 22 kwietnia 2008
zmiana ulubionych zachowan :)
Wlaśnie podejrzaliśmy Kiwi jak śpi w kojcu porodowym...
Ot akurat wymiarem zmieściła sie dziewczynka. A to już niedługo powinno się pojawić jakieś maluszki na świecie :)
No to czekamy a ja mam "areszt domowy" czyli nie wychodze z domu bez Kiwi :) Tylko z Kiwulcem na spacerek wracam i w domu siedzie i tak teraz bedzie na dłużej chyba :)))

12:49, maciachowa
Link Komentarze (2) »
czwartek, 03 kwietnia 2008
Ojciec maluszków, czyli Koleś
Na początek zapraszam na strone tatusia szczeniąt, które siedzą teraz wewnątrz Kiwi
http://goldenretriever.w.interia.pl/kolo.html
Tutaj jego rodowód, galeria foto, ogólnie kilka informacji które zapewne zainteresują niektórych ;D

My zaś znowu zapoznajemy szczenięta (te co są ciągle wewnątrz Kiwi) z różnymi zapachami. No i przyszedł czas na ...sierściate czyli królik aportowany. I włóczka z królikiem na końcu. Kiwi już zna tę pracę doskonale.. wywęszyła, wyniuchała, pobiegła, złapała i przyniosła. Miało być dla niej fajnie i radośnie i ...było :)
Dziesiaj powtórka , bo jeszcze można, a później królika ugotujemy.
Ot zamiast iść po mięso do sklepu ja kupuje na targu.
Wcześniej zanim trafi do garnka... jest używane przez retrievera


12:05, maciachowa
Link Komentarze (1) »
środa, 02 kwietnia 2008
USG
Robiliśmy Kiwi usg i wiemy to już :)
Jest w ciąży, co pokazal aparat medyczny.
Tym razem  mężem został importowany z Holandii pies , champion Polski Moondust Osti O'shea, domowo zwany Kolesiem :)
Koleś jest już ojcem kilku miotów w Polsce :), jego syna ogladałam sobei "naręcznie" bardzo mi się spodobał. Tatusia szczeniąt wybrałam daaaawno temu, tylko czekałam aż chłopak dorośnie do odpowiedniego wieku :)
W związku z tym, że kobietom w ciąży należy sprawiać przyjemności aby i dzieciaki w brzuchu też miały radoche.... wczoraj Kiwi aportowała bażanta

20:04, maciachowa
Link Komentarze (1) »
piątek, 14 marca 2008
Miot A ciemnozielony wstążek , czyli Berry


Dostałam dzisiaj w prezencie od Kasi fotografię "maluszka" czyli: ACER z Maciachowego Pola :)
Miotowy brat Białej :) Takie toto małe kiedyś było w 2005 roku jak się urodziło. A teraz golden pełnym pyskiem.
To co mnei najwięcej cieszy w opsie zachowania - Berry aportuje wszystko :) i to co jest jego w mieszkaniu i to co znajdzie na dworze :)
Znaczy się - czas owtierac bbiuro rzeczy aportowanych? :))))))
Kasia - dziękuję ślicznie za przesłana fotografie. Misiol Berry jak był misiol tak mu pozostało.
Zapowiadał sie na dużego i złotego chłopaka, ale tutaj widze, że noooooooo urósł i wybarwił się nareszcie na swój właściwy - potatusiowy kolorek :)))))))))))))))
Jeszcze raz dziękuje Kasia :)
10:02, maciachowa
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 11 lutego 2008
No i co? I psio :D


Kiedy smutny wracasz z miasta,
Kiedy łamie ci się głos
Czarny niby czarna pasta
Koło ciebie krąży...
Nos.

Najpierw milczkiem, najpierw z dala,
Przestrzegając reguł gry,
Jak detektyw Nos ustala,
Skąd się bierze nastrój zły.

Potem, gdy już Nos przyczyny
Twojej kwaśnej miny zna,
Wie, że sposób jest jedyny,
Jedna rada... Właśnie ta:

Wspiąć się, jak roślinka pnąca,
Zlizać z twarzy krople łez...
Nagle czujesz: pies cię trąca!
Nosem trąca cię twój pies!

Ryszard Marek Groński - Nos
13:37, maciachowa
Link Komentarze (2) »
sobota, 16 czerwca 2007
Dymki podróże małe i duże

Uczymy się z Dymka różnych dziwnych rzeczy

a to biegać po tunelu psim za piłeczką :-)))

A tutaj mamy Dymke prosto z ..budy ;-p

Goldeniątkom rok temu buda sie nie podobała, a caviś budę kocha i się w niej ukrywa w ramach zabawy :-)))

Czasem najdzie Dymkę malutka chwila zadumy i refleksji. Ale krótka... króciutka bardzo :)

I zaraz znowu mamy Dymkę Szaloną wielce :))))

13:24, maciachowa
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 31 maja 2007
Na wsi

Pojechalam na pol godziny na wies i 4 dni juz tam jestem :)

I dzisiaj tylko swieże wiadomości dopisze do bloga i wracam. A tam fajniej psom , to co będę siedzieć w mieście :-)

A tutaj wędruje sobie po buszu niekoszonej trawy iu zielska mała drapieżnica cavalierkowa :)

A tutaj dowieziony z domku kontenerek... jak wpadla do niego od razu usnęła

ŁÓZKo jej przywieźli :)

że dupka w górze, a łepetynka na podłodze ... ale się śpi :-)

a to portrecik dzisiaj rano zrobiony juz w Pabianicach. Zaraz wracamy do buszu :) czyli w trawki niekoszone :))))))) trudno się przedrzeć a maczety cavisie nie nosza na stałe przy sobie :-))) Od Święta zresztą też nei noszą :-)))

Dymka szaleje, szczeka, powarkuje na dorosłe psy a te jej ustaępuja... rozbisurmania mi caviske jak nic :-)))))

16:12, maciachowa
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9